Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niemcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niemcy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 lipca 2010

Panzergrenadierzy - cz.6 Afrykański humor


Mundial wchodzi w decydującą fazę, Argentyna i Brazylia jadą do domu, najlepszym zawodnikiem mistrzostw są wuwuzele, ja dostałem się do liceum, a figurki wyglądają na nieźle pokolorowane. Tak w skrócie można opisać ostatnie wydarzenia.
Uzupełniłem braki w malowaniu mundurów Feldgrauem Vallejo, na obrazku poniżej w tym kolorze są spodnie. Myślę, że w kwestii kontrastu nie wygląda to tak tragicznie.
Next --> pasy i szelki

piątek, 4 czerwca 2010

Panzergrenadierzy - cz. 5 Jaszczurki na pałatkach

Długi Weekend trwa. Nie marnuję czasu i biorę się ostro za robotę. Tak jak pisałem w poprzednim poście, pomalowałem plamki kamuflażu, który ma przypominać Splintertarn.

Nie mam farbki Feldgrau na stanie, w związku z tym przenoszę się na chwilę na wschód, relacja niebawem.

czwartek, 3 czerwca 2010

Panzergrenadierzy - cz. 4 Jest Progress

Tym razem pomalowałem podstawki Pactrą A62 Skin Tone Dark.
Poza tym elementy cieliste, oraz podstawową barwę pod kamuflaż Splintertarn.
Dzisiaj zamierzam takowy kamuflaż wykonać.
Ps: Jednak się świecą, chyba zbytnio rozcieńczyłem farbkę na podkład.

niedziela, 16 maja 2010

Dzieci speedpaintingu

W ostatnich dniach na Forum Strategie zaczęliśmy dyskusję na temat Frontu Włoskiego.
Padła propozycja zagrania bitwy o Monte Cassino na przyszłorocznym konwencie.
Tak się złożyło, że miałem kilka figurek DAK Italeri, które przerobiłem (patrz hełmy) na spadochroniarzy w tropikalnych strojach. W kilka godzin doprowadziłem je do prezentowanego stanu.
Temat walk na "wielkim bucie" zaciekawił mnie na tyle, że w najbliższym czasie najprawdopodobniej złożę jednostkę strzelców spadochronowych z genialnego zestawu 6134.




Numer jeden (w praktyce i przenośni) na debiucie Zakka z ekipą.

wtorek, 11 maja 2010

Panzergrenadierzy - cz.3 Jesteśmy czarni

Teraz malowanko pójdzie mi z górki. Malować będę całą partię figurek, a w aktualizacjach będę pokazywał zbliżoną fotkę tegoż grenadiera, na której zobaczycie stopniowe zmiany :)



sobota, 8 maja 2010

Lafette 42

Na rynku figurek 20mm niestety brakuje modeli niemieckich ukm-ów na trójnogach. Niedostępny zestaw HATa i dwie sztuki z Afrikakorps Revella to za mało.
Ja nie mam żadnego z wymienionych pudełek, więc postanowiłem samemu pobawić się w konwersję. Figurka naturalnie z GETa Italki. Kilka ścinek z balsy i druciki załatwiły sprawę. Może genialnie nie jest ale myślę, że wystarczy jak na realia bitewniaków.


Tymczasem powoli kończę podkładować mój pluton...

niedziela, 7 marca 2010

Panzergrenadierzy - cz. 2 Stąpając po twardym gruncie

Kolejny krok:
Mycie (skrobanych sporadycznie przez prawie dwa miechy ;) ) figurek w ciepłej wodzie z dodatkiem płynu do mycia naczyń. Następnie przyklejenie ich do podstawek na wikol. Przed położeniem podkładu, zostało mi do zrobienia parę kosmetycznych zmian.



Zapoznajcie się z genialnym głosem Joeya Belladonny ;)

sobota, 6 marca 2010

Panzergrenadierzy - cz. 1 Podstawki

Postanowiłem zrobić szczegółową relację z prac nad moim plutonem grenadierów pancernych.
Na pierwszy ogień poszły podstawki. Swoje figurki podstawkuję inaczej niż większość graczy. Od modeli odcinam plastikowe podkładki, tak by nogi przykleić bezpośrednio do monety pokrytej piaskiem. Może jest to mniej trwałe ale imo bardziej estetyczne.

niedziela, 28 lutego 2010

Steyr 1500A/01

Się spiąłem i zrobiłem Steyra :)
Jeszcze przed przerabianiem autko spadło mi na podłogę i nie mogłem znaleźć przedniej szybki. Jednak nie poddałem się i dorobiłem ją w pozycji złożonej, w pokrowcu.
Pousuwałem też te nadlewki, do których miałem dostęp. Przestawiłem (pamiętajcie o tym!) środkową kanapę. Posiadacze małych żółtych rączek chyba mieli kiepską instrukcję, bo cała seria jest na opak ;)







Dla przypomnienia - wcześniej wyglądał tak :)

sobota, 27 lutego 2010

2cm Flak 38

Dziś pobawiłem się w przerabianie kolejnego gotowca - niemieckiego działka przeciwlotniczego z AmerComowskich "Wozów bojowych".
Do malowania kamuflażu użyłem techniki "gąbkowania" - wyszło zajebiście! Polecam taką zabawę w eksperymentowanie, można się do wielu rzeczy przekonać :)

2-centymetrowe działko przeciwlotnicze wz. 38 było automatyczną bronią przeznaczoną do zwalczania celów naziemnych i powietrznych.
Ten typ był następcą 2-centymetrowego działka wz. 30, które musiało zostać usprawnione z powodu zbyt małej szybkostrzelności.
Doprowadzanie pocisków do komory umożliwiał umieszczony po lewej stronie magazynek, który mieścił 20 pocisków. Oprócz tego działko było przystosowane do wystrzeliwania pocisków odłamkowych, zapalających i przeciwpancernych.
Otwarcie ognia następowało po naciśnięciu środkowego pedału. Działko mogło prowadzić ogień pojedynczy oraz ciągły.
Celowniczy miał do dyspozycji Flakvisier 38 [celownik] przeciwko celom powietrznym i naziemnym oraz lunetę 3 x 8 przeznaczoną wyłącznie do celów naziemnych.
W razie potrzeby do działka mogła zostać przymocowana osłona.
Działko posiadało także lawetę, która umożliwiała nakierowanie na cel. Laweta była przystosowana do transportu kolejowego, przy pomocy cieżarówki oraz specjalnej przyczepki wz. 51. Przyczepka mogła być ciągnięta przez ludzi, konie lub pojazdy mechaniczne.
2-cm działko było używane, zarówno jako broń stacjonarna jak i ruchoma, przez jednostki przeciwlotnicze wojsk lądowych, a także przez wiele innych rodzajów wojsk.
Zmodyfikowana wersja 2 cm Flak 38 została wprowadzona do jednostek strzelców górskich i spadochronowych jako 2 cm Gebirgsflak 38. W 1940 roku do użytku wprowadzono najsilniejszą i najbardziej efektywną wersję tej broni, 2 cm Flakvierling 38.
2 cm Flak 38 umieszczano na wagonach kolejowych, jak również montowano na podwoziu czołgu PzKpfWg IV.

Dane Techniczne
Ciężar z podwoziem: 750 kg
Ciężar w ustawieniu bojowym: 420 kg
Zakres obrotu: 360° w poziomie, od -20° do 90° w pionie
Szybkostrzelność: 480 strz./min (teoretyczna)
220 strz./min (praktyczna)
Prędkość początkowa PzGranate: 830 m/s
pocisku eksplodującego: 900 m/s
Maks. zasięg strzału: 4800 m
Maks. wysokość strzału: 3700 m
Zd. Reichweite: 10600 m
Przebijalność granatu przeciwpancernego
Grubość stali/Odległość/Kąt uderzenia: 23 mm/100 m/60°
Rok budowy: 1939-1944
Łączna produkcja: ok. 18000


Czas na fotki:





Flakstärke!

W najbliższym czasie planuję zabrać się za Steyra także w Dunkelgelbie z plamkami kamuflażu.

Od niedawna coraz częściej słucham punka. Wychwyciłem taką poznańską perełkę.

wtorek, 23 lutego 2010

Rodzinka w komplecie

Na razie ostatnia część serii "Sd. Kfz.".
Przeróbka mojego hanomaga na wersję transportową /1...


Oraz rodzinne foto :)

poniedziałek, 22 lutego 2010

Sd.Kfz. 250/3

Kolejny "żuczek", który opuścił moją fabrykę.
Tym razem wersja /3, usunąłem tylko kanistry i "wąsy".





niedziela, 21 lutego 2010

Sd.Kfz. 250/10

Teraz ja!
Moja wizja amercomowskiego transporterka.
Usunąłem: antenę ramową, antenkę, "wąsy", kanistry i kaem. Zaszpachlowałem co trzeba, dodałem PaKa, kalki oraz plandekę na burcie i voila.
Malowanie to oczywiście Panzergrau.



Przez prawie cały wczorajszy pracowity dzień wspierała mnie ekipa Dime'a :)

sobota, 6 lutego 2010

Andreas van der Olsen powraca! - Panzer IV Ausf. J Fujimi

Ponad pół roku roboty, z czego prawie pół leżenia w szufladzie, tak najkrócej można opisać powstawanie tego modelu ;)
Jego historia jest bardziej kręta niż górskie drogi. Początkowo miał być zrobiony na forumowy konkurs, malowanie dunkelgelb + schokoladenbraun, z numerkiem 11, kukającymi z włazów pancerniakami i ekranami siatkowymi.
I co z tego zostało? Raczej kto, Andreas van der Olsen - mój figurkowy weteran - tym razem już na dobre zagrzeje siedzenie, jako dowódca Panzera :)
Wóz wyszedł zupełnie innych niż zakładałem. Samo wykonanie (czytaj: malowanie ) np. porównując go z Jagdpanzerem pozostawia wiele do życzenia , na swoją obronę mogę napisać, że malowałem go w wakacje, dziś tylko machnąłem plamki Olivgrunem.
Co do samego modelu Fujimi: nie miałem jakichś większych problemów, prawie nie użyłem szpachli. Pierwsza klasa to jednak nie jest. IMO największym błędem jest brak ryflowanej blachy na błotnikach i gumigąski.
Generalnie jeszcze dzisiaj rano byłem pewien, że produkty tej firmy będę omijał szerokim łukiem, teraz kiedy patrzę na efekt końcowy, jestem w stanie zmienić swoje zdanie o 180°.
Układ kamuflażu i oznaczenia zupełnie S-F, nie wzorowałem się na żadnych zdjęciach czy rysunkach (no dobra, spodobały mi się kolorki na Stugu i Jagdpanzerze Mefista :) ) krzyże na wieży to kalki Dragona, reszta - pudłowe Fujimiksy.
"Czwóreczkę" wykonałem w barwach 2. Panzerdivision.








Zbliżenia N' Detale











Przy okazji przekonałem się do trójbarwnych kamuflaży :)

A teraz nuta, która mnie korci od tygodnia.

niedziela, 31 stycznia 2010

Plany v.1

Na dziś przygotowałem do podglądu fotkę z prac (jeśli można to tak nazwać) nad plutonem Panzergrenadierów.
3 drużyny z wzmocnionym wyposażeniem, HQ i moździerz z obsługą czekają na oskrobanie. Na warsztacie także Amercomowskie Sd. Kfz. 250 w wersji /3 i /10, malowanie Panzergrau.
Do plutonu brakuje mi w zasadzie tylko Opla lub Hanomaga.
W między czasie pomalowałem niemałe posiłki dla sowietów - wszystko sknociły podstawki, a raczej wikol. Zamiast być przeźroczysty zastygł na biało i trzeba zrobić podstawki od początku :(
Dodatkowym projektem jest szybowiec DFS 230 w skali 1/72 robiony od podstaw z balsy.








Ferie się kończą (przez chorobę w sumie miałem 1,5 miesiąca wolnego ;) ), jutro do szkoły. Mam nadzieje, że nadal utrzymam zdolność do tworzenia nowych oddziałów :)

niedziela, 3 stycznia 2010

Kolorowo - Hardkorowo

Już na wstępie: Yori jesteś mistrzem wskazówek, po raz kolejny muszę Ci mocno podziękować!

Drużyna HQ skończona, teraz to Volksgrenadierzy w pełnej krasie, pomieszani jak być powinni.
Kamuflaże to: Sumpfmuster 44 Marsch, Splintertarn, oraz płaszcz "maści" Feldblau (zrobiony z połączenia granatowej Pactry US NAVY, którą stosowałem do Corsaira i koloru Panzergrau), jednego wojaka zrobiłem dla porównania jako szaraka :)
W moim dowództwie znalazł się też hardkorek, który wali z MP40 niczym John R., do drugiej łapki dostał pięść.
Figurka początkowo była "moździerzowym" z pudła GET Italki.

Z dzisiejszego dokonania jestem bardzo zadowolony, to chyba moje najlepsze figurki.




Rzeczony hardkorek ;)




Przy malowaniu przesłuchałem 4 pierwsze albumy Megadeth, jak widać sprawdziły się jako tło dla prac, więc pozostaje mi polecić :)